where is the love?

22. Czym jest fotografia. Wyuczoną manierą, cyferkami na wyświetlaczu, poczuciem, że to sprzęt rządzi człowiekiem, czy może jednak człowiekiem stojącym za sprzętem? W poezji wszystko wydawało mi się prostsze, póki tłumaczyłam sobie, że powstaje ona w połowie drogi między piszącym, a czytelnikiem. Tutaj tracę grunt pod nogami. Widuję piękne zdjęcia pozbawione duszy, zdjęcia z duszą, tracące na jakości sprzętu. Spotykam i dotykam ludzi oraz ich historie, które wciągają mnie bardziej niż niejeden wiersz. Mieszam się, miotam, jestem podzielona. Widzę koty, które mają większą popularność niż modelki. Widzę modelki, które zapominają, że w martwym spojrzeniu nie ma duszy. Widzę człowieka w człowieku, ciało w ciele, matkę w jej nienarodzonym dziecku. A potem wracam do pracy. Piszę o rzeczach tak przyziemnych i zwyczajnych, że kiedy znów mogę wziąć do ręki aparat, nie wiem, czy jeszcze mam Wam cokolwiek do powiedzenia.




Komentarze