13 lip 2020

13/07/2020

Po tym, co zobaczyłam dzisiaj na profilu pewnego młodego poety i na waszych osiach czasu w ogóle, ręce opadły mi do samej ziemi. Od dawna nie bawię się w polityczne rozważania na forum publicznym i nie angażuję w przepychanki, która racja jest mojsza. Z tego też powodu nie mam zamiaru usuwać nikogo ze znajomych tylko z racji jego prywatnych przemyśleń. Sprawy światopoglądowe omawiam w gronie osób, z którymi rozmawiać lubię, bynajmniej nie z powodu tożsamych spostrzeżeń, ale z racji szacunku wobec rozmówcy. Nie wierzę w bożka pięćset plus ani też w jego oponenta, czasem odnoszę wrażenie, że jeszcze się taki nie narodził, co by mi politycznie dogodził. Stoję sobie jak całe życie gdzieś pośrodku, poszukując trzeciej opcji i nawiązując mniej lub bardziej słusznie do sławnego cytatu z Wiedźmina. Nie krytykuję ludzi za ich poglądy ani za to, z kim kładą się spać wieczorem, nie mam nic przeciwko tym, którzy znajdują pociechę w Bogu i wierze. Nie ma we mnie akceptacji dla nienawiści. Jestem przy tym antyklerykalistką, nonkonformistką i człowiekiem niepodatnym na wpływy i autorytaryzm. Nie wierzę w praworządność panującej władzy, a po zapoznaniu się z metodami fałszowania głosów, także w ich ostateczny wynik. Nie nazwę prezydentem mojego kraju człowieka, który świętował zwycięstwo na podstawie sondaży, poddając pod wątpliwość resztki uczciwości. Proszę o niewylewanie swojego jadu w moim otoczeniu ani w wiadomościach do mnie.

"(...) Zło to zło, Stregoborze. ‒ rzekł poważnie wiedźmin, wstając. ‒ Mniejsze, większe, średnie, wszystko jedno, proporcje są umowne, a granice zatarte. Nie jestem świętobliwym pustelnikiem, nie samo dobro czyniłem w życiu. Ale jeżeli mam wybierać pomiędzy jednym złem, a drugim, to wolę nie wybierać wcale."

~ "Mniejsze zło", Andrzej Sapkowski

Brak komentarzy

Publikowanie komentarza

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia