w samo południe #1

Podobno Stany Zjednoczone przygotowują się do nadejścia wiru polarnego, który może przynieść temperatury rzędu nawet -55 stopni. Amerykanie spodziewają się także intensywnych opadów śniegu. Zastanawia mnie, co w czasie, gdy mieszkańcy USA ogłaszają niemal klęskę żywiołową, odwołują loty, zamykają szkoły i zawieszają dostarczanie przesyłek pocztowych, nie mówiąc o gromadzeniu zapasów na ten sezonowy koniec świata, robią Kanadyjczycy. W takiej Brabant Lake, osadzie, w której według danych z Wikipedii, mieszka stu dwóch mieszkańców, jest teraz wczesny ranek. Kiedy my, przynajmniej w okolicy Poznania, wygrzewamy się w dawno nie widzianych promieniach słońca, owych stu dwóch mieszkańców, odnotowuje temperaturę -42 stopni Celsjusza. W oddalonym o niespełna 50 km Southend -44. W Fox Mine -43. Są to najniższe znalezione przeze mnie temperatury, gdyż w okolicach Jeziora Silver Lake, oscylują one już w okolicach -24 stopni, ale może nie znalazłam jeszcze rekordzisty. Co zatem w taki mróz robią Kanadyjczycy? Bo na ten przykład my, Polacy, zamknęlibyśmy się pewnie w domach, przed telewizorami, ekranami komputerów i telefonów, co niektórzy w towarzystwie rozgrzewających nalewek, książek. Pewnie byśmy narzekali, że zimno, że ciemno, że sypie śnieg, a skoro sypie, to zasypie schody do domu, drogę, trzeba będzie odśnieżać, a to przecież męczące, a jak się zmęczymy odśnieżaniem, to pewnie się zapocimy, przeziębimy i ot, grypa gotowa. Wtedy z pomocą przyszłaby pewnie owa nalewka, ale z nalewkami to nigdy nie wie, oj nie wie się. Tymczasem Kanadyjczycy odśnieżają ulice, chodzą do pracy, jeżdżą na łyżwach i uczą się grać w hokeja, wszak w tym kraju jest on sportem narodowym. Uprawiają hiking, ubrani w kombinezony wcale nie przypadkiem przypominające kombinezony astronautów z NASA, wyprowadzają na spacer psy (odziane podobnie jak właściciele) i mawiają, że nie ma złej pogody, są tylko złe ubrania. Kiedy zatem czytam te zatrważające nagłówki, głoszące prawdziwą apokalipsę w państwie, które notabene położone jest zdecydowanie niżej niż wspomniana Kanada, a o którym wszyscy myślimy jako o światowej potędze, zaczynam się zastanawiać, dokąd zmierzasz, USA? Przestań jęczeć! W Chicago jest przecież tylko -28! :) Zacznijmy zatem odśnieżać własne podwórko, zamiast medialnie przeżywać kilkudniowy spadek temperatury w kraju, którego zdecydowana większość mieszkańców nie wie nawet, gdzie leży Polska (poza mieszkańcami Chicago), a który mając w nosie wpływ człowieka na środowisko, najpewniej sam zgotował sobie ten los. Parafrazując: Taki macie klimat!.

Komentarze

Popularne posty