7 książek... w siedmiu fragmentach.

1. Gonçalo M. Tavares ‒ Jeruzalem


"(...) W bajkach, które mu czytano, żaden pirat ani zbój nie był w stanie wywołać w nim takiego przestrachu jak człowiek, który prześladuje, nawet jeśli z pozoru nie był on zbyt groźny. Zawsze jednak odnosiło się wrażenie, że człowiek, który prześladuje, prześladuje indywidualnie: zostawił gdzieś w nas jakiś niedostrzegalny znak i teraz już nas nie odstąpi."

2. Herman Hesse ‒ Wilk stepowy


"Jest coś pięknego w tym zadowoleniu, w tej bezbolesności, w tych znośnych, przyczajonych dniach, kiedy ani ból, ani rozkosz nie mają odwagi krzyczeć, kiedy wszystko tylko szepcze i skrada się na palcach. Niestety ze mną jest tak, że źle znoszę uczucie zadowolenia, szybko staje mi się ono nienawistne i wstrętne i pełen rozpaczy muszę szukać innych temperatur, o ile to możliwe, w rozkoszy, a w razie konieczności - również i w cierpieniu. Jeśli przez jakiś czas nie doznałem ani rozkoszy, ani bólu i oddychałem letnią, mdłą i znośną atmosferą tak zwanych dobrych dni, wtedy dziecinną moją duszę ogarnia tak ogromny smutek i taka żałość, że zardzewiałą lirę wdzięczności ciskam sennemu bożkowi zadowolenia w sytą twarz, wolę bowiem czuć w sobie prawdziwie diabelny ból niż zdrową temperaturę pokojową. Wtedy rozpala się we mnie dzika żądza mocnych wrażeń, żądza sensacji, wściekłość na wymuskane, płaskie, unormowane i wysterylizowane życie i obłędna chęć zniszczenia czegoś (...)". 

3. Tadeusz Oszubski  Drapieżnik


"Jeżeli (...) jestem tylko pustym zezwłokiem o zabitej - czy też głęboko uśpionej - osobowości, muszę znaleźć rozwiązanie tej szarady. Aby istnieć w społeczeństwie, muszę przybrać jakąś maskę, nieomal podszyć się po czyjeś istnienie. Grać, choćby kiepsko, lecz za wszelką cenę nie dopuścić, by mój umysł stoczyły czerwie szaleństwa. (...) Wywalę do zlewu drażetki, krople i te najbardziej mordercze dla moich myśli dwukolorowe kapsułki, rozpuszczalne pociski nafaszerowane środkami psychotropowymi."

4. Zdzisław Beksiński  Opowiadania


"Człowiek w okularach, który właśnie stoi na cmentarzu w otoczeniu grupki ludzi zainteresowanych zawodowo śledztwem i mającą nastąpić ekshumacją, obserwuje padający śnieg i myśli, że jest to pierwszy śnieg w tym roku; myśli także, ze w czasie pogrzebu musiał padać tu deszcz. Deszcz pada zawsze na pogrzebach, które odbywają się w kinie. Myśli: "Reżyserzy filmowi sądzą zapewne, że krople deszczu stanowią alegorię łez, a czarne parasole, które jak smutne zmoknięte nietoperze słuchają przemówienia nad rozkopanym grobem, czarne parasole, z których spływają celuloidowe łzy stereotypowych wzruszeń, przywodzą im chyba na myśl czarne ptaki śmierci. Tak. Czarne ptaki śmierci to jest określenie, które zadowalać musi reżyserów filmowych."

5. Nikołaj Gogol ‒ Martwe dusze



"Wszędzie, gdziekolwiek by to było w życiu, czy to wśród surowych, chropowato biednych, niechlujnie pleśniejących niskich jego warstw, czy to wśród monotonnie chłodnych i nudnie schludnych sfer wyższych, wszędzie, choćby raz jeden tylko, spotyka człowiek na swej drodze zjawisko niepodobne do niczego, co widział dotychczas, które choć raz wzbudzi w nim uczucie niepodobne do tych, które sądzone mu odczuwać przez całe życie."

6. Jakub Żulczyk - Zrób mi jakąś krzywdę



"Zakochałem się wczoraj o trzynastej dwadzieścia. Na zewnątrz było jakieś czterdzieści stopni, upał obierał nas ze skóry jak wrzątek pomidory, jak na Golgotę taszczyliśmy do wnętrza domu skrzynki piwa z promocyjnymi otwieraczami, torby prawie nieświeżego, ostrego mięsa, ciepłą wódę, butelki mętnej, barwionej i aromatyzowanej wody, kartony papierosów z promocyjnymi zapalniczkami. Ona była w środku."

7. Adam Mickiewicz - Giaur



"Wkrótce się wszystko skończy tak, jak życzę,
Zasnę w mogile nie marząc, czym byłem;
Choć moje życie zda się tak zbrodnicze,
Gdybym mógł odżyć, żyłbym tak, jak żyłem. (...)"

Komentarze

Popularne posty