anna musiał / którędy do nieba?


którędy do nieba?

szłyśmy tędy same, a ziemia otwierała się nam pod nogami.
ocierała podeszwy. słońce przeświecało przez kolorowe liście –
chybotały na wietrze zupełnie jak my. nie pytałaś dlaczego
musimy iść teraz do nieba. ściskałaś mocno moje palce
jakbyś dopiero się narodziła. jakby za oknem nie była jesień,
a lato, bo jedynie latem możemy być naprawdę razem i sobą.

na chodniku umierający gołąb rozprostowywał skrzydła.
w pośpiechu nie zauważyłaś, że patrzył prosto na ciebie,
a ja zasłaniałam cię jak tylko mogłam najszczelniej.

Komentarze

  1. Wciąż siebie lub bliskich musimy chronić przed niebezpieczeństwem, trudne, ale konieczne. Tak się właśnie rozwija przyjaźń. Niepojęta siła miłości i zaufania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz dużo racji, Małgorzato - bardzo dużo.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty