anna musiał / petite


petite

wyglądasz jak chudy, zabiedzony chłopiec,
którego ukradkiem wyciągnięto z Auschwitz.

jak półprzezroczysty listek przepuszczasz
przez siebie promienie, a w nocy świecisz

jakimś obcym blaskiem. już cię nie poznaję –
przez chwilę byłaś moją dziewczynką, potem

byłaś cudza, a teraz znów przy mnie topniejesz
jak śnieg, asfalt. jak jebane mississippi w ogniu.

zupełnie nie wiem, dlaczego cię wybrałem.
spośród milionów tylko ty łamiesz się z chrzęstem

za każdym razem, gdy cię dotykam. mówisz,
że nie ty, nie kości. to pęcherzyki powietrza 

pękają ilekroć się pochylasz, zupełnie jakby
już zawsze miało ci brakować tlenu.

Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty