anna musiał / wiem, że nie chcesz o tym mówić


Odpoczynek i odpoczywanie. Kwitną maki, ziemia pachnie deszczem. Pomału odblokowują nam okna i drzwi, wkrótce hałas stanie się tylko wspomnieniem i znów obudzą mnie ptaki. Wszystko dzieje się w swoim tempie. Mówicie do mnie o powrocie, tęsknocie za słowem. Czuję się potrzebna, ale wciąż brakuje mi ciała, które mogłabym wypełnić wierszami. Odbudowa trwa powoli, litera po literze i noc po nocy, kiedy trzymasz mnie za rękę i mówisz, że będzie dobrze. To dzięki Tobie obudziłam się dzisiaj silniejsza, odparłam zły sen.



wiem, że nie chcesz o tym mówić

i że to małe truchełko wywołało poczucie straty.

o wschodzie słońca wszystko zdawało się ładniejsze,
miękkie światło opadało na zmarznięte piórka
łaskocząc wydęty brzuch. nie wiem ile tam leżało,

wiem tylko, że dzieliło mnie kilka centymetrów od śmierci
i że było mi zimno. zimniej niż kiedy otwierałeś okna
w środku nocy, bo wydawało ci się, że nie oddycham.

oddychałam, zmarznięte piersi falowały rytmicznie,
palcami dotykałam twojego ramienia. całowałam przez sen.
trzeciej nocy skurcze żołądka nie pozwalały zasnąć,

snułam palce w plątaninie ściegów obmyślając narodowość
kolejnej śmierci. teraz już nie chcę o tym pamiętać.
zbyt długo miałam zapowietrzone serce

i telefon nastawiony na szept.

Komentarze

  1. Dobrze że wracasz, chociaż w niepokojącym szepcie, z nocą zimną i wilgotną. Odetchnij, może ciepło słońca pomoże Ci w tych trudnych momentach. Uściski Anno :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na ironię, ostatnie noce były tak ciepłe, że spać się nie dało. Ale że ten klimat ciężki do pisania, to odbija mi się echo tych chłodnych dni, których jeszcze nie udało się przetrawić. Dziękuję : )

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty