gdy zrobi się ciemno / DS


Potrzebowałam czasu, by ochłonąć. Żeby raz jeszcze o tym wszystkim pomyśleć. Po głowie chodziły mi niezdrowe melodie. Niebezpieczne połączenia dźwięków wprawiały w ruch otaczające przedmioty. Moje biurko stało się polem walki, klawiatura sposobem na wyciszenie. Udzielił mi się klimat wszechogarniającego napięcia i napięcie to rosło we mnie. Wybuchało milionem nieposkładanych myśli. Inni te myśli zapisywali w posty, artykuły i komentarze. Męczący wylew zmieszanego żalu i jadu, który trwa do dzisiaj. Nie uniknęłam.

W takich momentach zawsze wracam do wiersza - jednego na milion. Takiego, który wszystko wycisza, porządkuje. Ubolewam, że z końcem lutego ten blog (powinnam w tym miejscu sprecyzować, że chodzi o blog Darka na platformie blog.pl) zniknie, nie wiem jeszcze, czy pojawi się w innym miejscu. Tego wiersza jednak zgubić nie zamierzam.


Darek Siatkowski (nagi-pies)
gdy zrobi się ciemno

robi się późno
ciemnieje, a nie potrafię się ruszyć
rośnie złe ziarno we mnie
a z nim strach
myślę o latających żółwiach
machających łapami na tle niebieskiego nieba
myślę o tęczowych murach i dzieciach ganiających piłkę
albo jeżdżących na rowerze
gdy zrobi się ciemno
gdy znowu będę miał rację

wczoraj przed snem wsiadłem do autobusu
jechał na wschodni kraniec Pacyfiku
bałem się zostawić dom i to wszystko wokół
ale czułem, że tak powinien skończyć się ten dzień
w podróży na wschód i południe
gdzie mewy a pod nimi płetwal błękitny -
- jak piękne ma imię, a serce jego waży 600 kilogramów
ale śpiewa coraz niżej i ciemniej
bardziej dur niż mol
może na wschodnich i południowych krańcach
też robi się późno i ciemnieje.

gdzie jechać, gdzie uciec
gdzie ulepić nowe niebo i słońce
i człowieka

Komentarze

  1. Będę szukać miejsca. Z koronki albo z innego materiału, w którym Twoje c(h)iało i dusza. Albo może dusza, bo ona wszędzie być może. "ulepić nowe niebo i słońce i człowieka". Będę szukać, bo przestrzeń bieli Twojej pozwala mi oddychać. Ostatnio. Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprecyzowałam, że to blog Darka zniknie, razem z platformą - po Twoim komentarzu i moim wpisie uderzyło mnie, że można odebrać to inaczej. Ja się nigdzie nie wybieram. Za Twoje słowa jednak dziękuję, to najmilsze, co dzisiaj usłyszałam. Widzimy się w bieli! : )

      Usuń
  2. Świetne zdjęcie i szkoda, że znikają blogi, które chciałybyśmy, by zachowały się nie tylko w pamięci. Wytchnienia Aniu. Tego Ci życzę. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z wytchnieniem to jak z tym postanowieniem noworocznym, obiecałam sobie, że przestanę się przejmować, a tymczasem wdeptuję tu i ówdzie bez wcześniejszego rozeznania. Kiedy się nauczę? Dziękuję za miłe słowo, z robalami zwykle było mi po drodze bardziej niż z ludźmi (jeśli chodzi o zdjęcia!) : )

      Usuń
    2. Mnie robale zawsze uciekały, stąd nie mam ich zbyt wiele na zdjęciach, ale tak bywa, przynajmniej mogę podziwiać u Ciebie :) z tym przejmowaniem, to tak właśnie jest. Ale to minie Aniu. Zajrzałam przez przypadek do Marcina Orlińskiego i innych osób, które dyskutują o internetowych masowych wierszach, a raczej, nie wierszach tylko tekstach o obstrukcji, polonistek z Łodzi i szybko uciekłam, by nie wpaść w pułapkę dyskusji o słabych tekstach filolożek, wydawałoby się, że papier filologiczny daje gwarancję, że właściciel jest mądrym człowiekiem. A dostajesz, masę tekstów discopolowych, jak ktoś porównał. A w sieci można trafić na interesujące wiersze, blogi, które znikną. Nie ma sprawiedliwości na tym świecie. Czytam kolejny raz "A Philosophy of Mass Art" by dobrze zrozumieć, jak myślą ludzie i działa świat. I od razu mi lepiej. Jak się widzi masowość i chce się od niej być, jak najdalej. Polecam Ci polskie wydanie http://lubimyczytac.pl/ksiazka/94815/filozofia-sztuki-masowej

      Uściski

      Usuń
    3. W dyskusji na ten temat napisałam kilka zdań, kilka też w grupie 2Miesięcznika, ale jakie to ma znaczenie. W takich przypadkach na nic żywa dyskusja, gdy w oczach innych to zwykły "przegryw". Czasami myślę, że lepiej nic nie mówić, odpuścić. Inaczej znów można zderzyć się z zatrzaskiwanymi właśnie drzwiami. Jeśli chodzi o sam Instagram i przywoływanych insta-poetów, ostatnio mnie to zaciekawiło, chyba z racji obudzenia się we mnie jakiegoś poszukiwania doznań nie tylko słownych, ale i wizualnych właśnie. Minimalizm w poezji to nic złego, wizualizacja też. Marzyłabym jedynie, by szła za tym jakość - może się doczekam? Dziękuję za polecenie, postaram się zajrzeć (lista tych pozycji do poznania zaczyna mi się niebezpiecznie wydłużać). Ściskam również

      Usuń
    4. Wydaje mi się, że jednak zawsze była masa źle piszących, tylko nie było Internetu i nie mogli tworzyć fp. Bo przecież również mężczyźni źle piszą, to nie tylko domena wspominanych w tych wszystkich postach filolożek. O tym zjawisku często wspomina Carroll. Polacy kochają Zenka, Sławomira, Coelho, łatwe wierszyki, stąd zainteresowanie. Ten sam rodzaj emocji. Karol Maliszewski napisał, by dać temu zjawisku spokój i zapomnieć, to dobra rada. Aniu, żeby powstały takie wizualizacje, o których wspominasz, musiałby je napisać i przygotować, ktoś, kto ma ciut więcej w głowie, a to dzisiaj jakby inny poziom refleksji, obycia i bycia. Łatwizna, nawet w cudnej oprawie nie będzie szmerem, buczeniem, fermentem czy malarstwem Defresne'ego, żeby coś nas przemieniało, musi jednak zawierać w sobie jakiś ruch, zalążek pojęcia, coś, co uciśnie, a nie przyciśnie. Ale na szczęście, możemy swobodnie marzyć, robić świetne zdjęcia, pisać wiersze i żyć. Ot co!

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty