anna musiał / bobbie

Bob Dylan, 1962, via Huffington Post.


Bobbie

(wiersz o Bobie Dylanie powinien być smutny
i ja powinnam być smutna ilekroć mówią o nim
w wiadomościach. kiedy wydaje mi się, że umarł.)


zatłoczone ulice, gdzie pierwszy promień dotyka policzka
i odchodzi. ciemne zaułki, z których wyszliśmy nadzy.
świat dokoła łączący nas metaforami i ja pośrodku tego
‒ samotnie.

postacie w oknach wyglądają jak zatopione w bursztynie motyle,
mają puste oczy i serca; każda ukrywa w sobie odrobinę strachu.
jeszcze nie wiedzą, że za chwilę staną w kolejce do śmierci
i że kolejka ta nigdy nie będzie mieć końca.

kilka kroków dalej biała kobieta strzepuje z siebie pozostałości
wczorajszej nocy. świadoma, że tam gdzie jest ciemność,
zawsze tli się odrobina światła. może właśnie teraz krwawi
słonymi łzami, czeka na telefon, który ją uwolni
i może nawet ja krwawię razem z nią. odwracam wzrok.

szukam spokojnego miejsca, więc pokaż mi drogę –
mapa twoich blizn i znamion odtwarza w pamięci znajomy obraz.
wizualizuję cię teraz stopniowo, wykruszam z siebie jak sen;

pokornie przyjmuję, że nigdy nie pójdziemy do nieba,
jeśli niebo jest zamknięte na nasze pukanie.


-------------------------------------------------------------------

Wiersz Bobbie powstawał w trudach przez mniej więcej trzy lata. Otwierający go nawias zapisałam w 2015 i wydawało mi się, że już nigdy nie dopiszę ciągu dalszego. Ale tak oto przez kolejnych parę lat po kawałku, mozolnie wykuwałam go z siebie, wykruszałam. Może się nie podobać, może być pełen błędów, nielogiczności lub czego tam sobie ktoś jeszcze zażyczy, ale dla mnie to jeden z najważniejszych utworów, jakie kiedykolwiek napisałam.

AM

Komentarze

  1. Dla mnie jest niezwykły... i to pisanie etapami, rozumiem, o tym długim pisaniu wierszy mam jak najlepsze zdanie. Uściski ciepłe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to coś nowego, były momenty, że machnęłam ręką, ale zawsze wracało. Może jest w tym jakaś słuszność, by do pewnych wierszy, do ich napisania, po prostu dojrzewać. I choć zabrzmi to obcesowo, to cieszę się, że udało mi się go napisać nim przyszło pożegnać kolejną ważną osobowość. Dziękuję : )

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty