anna musiał / bunt na pokładzie

autoportrait


bunt na pokładzie


to ciało jest mapą nieba.
możesz się na nim uczyć podstaw astronomii:
układów, galaktyk, umiejscowienia nowych planet.
w tym ciele czerwone krwinki atakują właściciela.
rośnie temperatura, skóra stapia się z podłożem;
męty ciała szklistego przypominają o przemijaniu.

białe jest odpowiedzią na wszystko ‒
białe są telefony, końcówki kolekcji, cukrowe gody
i biała jest twarz każdego martwego człowieka.
jak nigdy wcześniej obcuję z wiarą i sumieniem;
odkrywam, że nie ma takiego boga, który uleczyłby
wewnętrzne konflikty. pozamykane granice żył
stanowią ostatnią barierę.

bunt na pokładzie. spadające gwiazdy torują ścieżkę.
ziemia jest płaska i płaskie są drogi do domu; płynnie
przechodzimy granicę między nocą a dniem.

wędrujesz palcem przez Kasjopeję, pod tym ciężarem
ugina się lekko północne niebo. idzie kojąca noc. taka,
w której mgła osiada cicho na malowanych ławkach;
budzi milczące echa.

Komentarze

  1. Podoba mi się - pozamykane granice żył
    stanowią ostatnią barierę. perełka!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty

Katalog-blogow.pl