Przejdź do głównej zawartości

Posty

Featured post

zatracenie

Uczę się obecności i jednocześnie obecność tę zatracam. Patrzysz na mnie z góry, choć jeszcze niedawno zarzekałaś się, że ulepisz dla mnie nowy horyzont. Nigdy nie pytałam, co byłoby za nim - ile snów pochowałabyś poza zasięgiem wzroku, ilu ludzi upchnęłabyś tam, bym nie widziała. Nauczyłaś się już odchodzić, ale wciąż wracasz do mnie nocami, łasisz się jak kot proszący o pieszczotę. Obie wiemy, że obce łóżka pachną jakoś inaczej, nie szkodzi. Jest za gorąco, żeby spać. Opuszkami palców badamy przejścia między nocą a dniem, oglądamy narodziny kolejnych słońc. Nie jestem pewna, czy potrafię wszystko zapamiętać, umykają mi kolejne godziny i czasami nie wiem, czy jeszcze jestem tutaj, obok, czy jakaś część mnie odchodzi razem z tobą. Rozmieniam się na drobne, dzielę na cząstki. Nie wracam do stanu wyjściowego.


Najnowsze posty

źdźbła i piasek

sudden light

anna musiał / petite

10 filmów w 10 dni / wyzwanie

nominacja

pokraka

anna musiał / wiem, że nie chcesz o tym mówić

moje oczy są nadal zielone